36. kolejka Ekstraklasy. Zwycięstwa faworytów, spadek Ruchu.

36. kolejka Ekstraklasy. Zwycięstwa faworytów, spadek Ruchu.

Przedostatnia kolejka sezonu 2016/17 nie przyniosła żadnych zmian w czołówce tabeli. Pierwsza czwórka solidarnie wygrała swoje mecze. Ruch Chorzów tylko zremisował w Gdyni, w konsekwencji czego po raz czwarty w historii spada z najwyższej klasy rozgrywkowej. Utrzymanie zapewnił sobie Piast, Śląsk i Cracovia.

Łęczna czy Arka?

W kluczowym meczu grupy spadkowej Arka Gdynia podejmowała Ruch Chorzów. Skazywani na klęskę Chorzowianie szybko wyszli na prowadzenie po bramce Monety. Ich radość trwała jednak tylko dwadzieścia minut. Wtedy doszło do kuriozalnej sytuacji. Niekwestionowany w ostatnich tygodniach bohater Arki, Rafał Siemaszko, wyrównał strzałem… ręką. Na nic zdały się protesty Niebieskich, arbiter nie widział niedozwolonego zagrania, a sam „Siema” nie miał zamiaru przyznać, że zagrał nie fair. W dodatku bardzo manifestował swoją radość. Piłkarze Krzysztofa Warzychy żegnają się tym samym z Ekstraklasą. Sam Gucio powiedział po meczu: „Niestety, czwórka sędziowska chyba nie zdawała sobie sprawy z wagi spotkania, bo gola strzelono ręką, która była widoczna z Chorzowa. Sędziowie wypaczyli wynik spotkania”. Chorzowianie chcą odwołać się do UEFA z prośbą o możliwość powtórzenia sobotniego starcia.
W Gliwicach Piast pewnie pokonał Wisłę Płock, choć do przerwy nic na to nie wskazywało. W 31 minut drugiej połowy gospodarze aż czterokrotnie pokonali golkipera przyjezdnych, tym samym w dobrym stylu zapewniając sobie utrzymanie w lidze. Dariusz Wdowczyk powinien spać spokojnie – zapewne nikomu w Gliwicach nie przyjdzie do głowy pomysł o zmianie na ławce trenerskiej, tym bardziej, że Piastunki pod jego wodzą prezentują naprawdę ciekawy futbol.
We Wrocławiu, biorąc pod uwagę wyniki z innych stadionów, utrzymanie zaklepały sobie ekipy Śląska i Cracovii. W bezpośrednim pojedynku górą był WKS. Po raz kolejny bardzo dobre zawody rozegrali Biliński i Morioka, zdecydowani najbardziej wartościowi gracze Śląska w rundzie finałowej. Jedni i drudzy mogą już powoli układać plany pod przyszły sezon. I na Dolnym Śląsku i w Krakowie dojdzie zapewne do sporych roszad kadrowych.
Mistrzowie grupy spadkowej, piłkarze Zagłębia Lubin, nie potraktowali ulgowo ekipy swojego byłego szkoleniowca, Franciszka Smudy. Miedziowi pokonali na wyjeździe Górnika 3:1. Przed ostatnią kolejką rodzi się tylko jedno pytanie – kto dołączy do Ruchu i spadnie z Ekstraklasy? Zostało dwóch kandydatów – Arka i właśnie Łęczna. Żółto-Niebiescy zagrają na wyjeździe z Zagłębiem, a Górnik zmierzy się w Chorzowie z Ruchem.

fot. @gornikleczna

Status quo

Na czele bez zmian. Pierwsza czwórka solidarnie wygrała swoje mecze. Jagiellonia wywiozła trzy punkty z Niecieczy. Po dwóch bramkach Sheridana Jaga prowadziła do przerwy już 2:0. W drugiej połowie w jej grze pojawiło się rozluźnienie, co poskutkowało golem Jovanovicia i karnym Kupczaka, na szczęście dla Białostoczan obronionym przez Kelemena.
Trener Maciej Bartoszek pierwszy raz w swojej trenerskiej karierze przegrał z Legią. Dominik Nagy, który miał dość ciężkie wejście do drużyny z Łazienkowskiej, wyrasta na bardzo ważną postać Wojskowych. W niedzielę zdobył kolejną bramkę, zapewniając swoim kolegom zwycięstwo. W ostatniej kolejce Legia zagra u siebie z Lechią Gdańsk. Trzy punkty w tym starciu oznaczają wielką fetę na Starówce. Kielczanie poznali w poniedziałek nowego trenera. Wiele mówiło się, że Złocisto-Krwistych przejmie szkoleniowiec z przeszłością w Bundeslidze. Bartoszka zastąpi tymczasem Gino Lettieri, człowiek, którego FSV Frankfurt spadł w tym sezonie z III ligi niemieckiej. Lettieri liznął w przeszłości 2. Bundesligi. Jego bilans – 13 meczów, średnia 0,46 punktu na mecz. Szału nie ma.
Lechia zagrała kolejny koncert na swoim stadionie, deklasując Pogoń Szczecin. Kolejnego hat-tricka ustrzelił niezawodny w ostatnich tygodniach Marco Paixão. W klasyfikacji strzelców zrównał się ze snajperem Lecha, Marcinem Robakiem, zatem walka o koronę Króla Strzelców będzie trwała do samego końca. Biało-Zieloni pożegnali w niedzielę swoje legendy – Mateusza Bąka i Piotra Wiśniewskiego, którzy dobrze pamiętają czasy niższych lig. Wiśniewski na do widzenia strzelił gola.

fot. LechiaGdanskSA

Z Mistrzostwa Polski nie rezygnuje również Lech. Kolejorz pokonał Wisłę Kraków 2:1. Tym razem w rolę egzekutorów wcielili się pomocnicy, Radosław Majewski i Maciej Makuszewski. Boguski mógł pozbawić Poznaniaków zwycięstwa, jednak w ostatniej minucie spotkania trafił w słupek.

Czwarty raz Ruchu

Ruch Chorzów, 14-krotny Mistrz Polski, po raz czwarty w historii żegna się z Ekstraklasą. Po dwóch pierwszych, w sezonach 1986/87 i 1994/95, już po 12 miesiącach wracał do najwyższej klasy rozgrywkowej. Gorzej było po degradacji w 2003 roku. Wówczas Niebiescy potrzebowali trzech sezonów, by ponownie awansować. Obecna sytuacja organizacyjna i finansowa Ruchu jest bardzo ciężka. Z klubu zapewne odejdzie wielu utalentowanych zawodników, większość za darmo lub za bezcen. Pewne jest, że posadę trenera zachowa Krzysztof Warzycha. Wrócić po jednym sezonie będzie bardzo ciężko.

fot. katowickisport.pl

 Klątwa Mójty…

…przełamana! Obecny sezon jest dla Adama Mójty czwartym w Ekstraklasie. Poprzednich trzech nie wspomina zbyt miło:

2009/10 – Odra Wodzisław – Spadek
2014/15 – GKS Bełchatów – Spadek
2015/16 – Podbeskidzie Bielsko-Biała – Spadek

Kiedy w przerwie zimowej za usługi podziękowała mu Wisła Kraków, w środowisku piłkarskim śmiano się, że tym samym Biała Gwiazda zapewniła sobie utrzymanie. Kilka spotkań po przyjściu do Piasta mogło się wydawać, że jego „klątwa” zadziała i w Gliwicach. Piastunki grały bardzo słabo, zajmując miejsce zagrożone spadkiem. W sobotę Gliwiczanie wygrali trzeci mecz z rzędu, gromiąc Wisłą Płock 4:0. Dzięki temu zwycięstwu zostają w szeregach Ekstraklasy na najbliższy sezon.

Bohater kolejki

Bombardier z Gdańska – Marco Paixão. Sympatyczny Portugalczyk w drugim domowym meczu z rzędu strzelił trzy gole, które walnie przyczyniły się do zwycięstwa z Pogonią. Wyjazd na mecz do Warszawy z napastnikiem w takim gazie powoduje, że defensywa Legii będzie musiała zagrać bezbłędnie.

fot. gdansk.pl

Komplet wyników 36. kolejki Ekstraklasy:

Grupa mistrzowska:

Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 4:0 (2:0)
1:0 Marco Paixão 20′
2:0 Marco Paixão 34′
3:0 Marco Paixão 70′-k.
4:0 Wiśniewski 80′

Lech Poznań – Wisła Kraków 2:1 (2:1)
1:0 Majewski 9′
2:0 Makuszewski 21′
2:1 Boguski 27′

Korona Kielce – Legia Warszawa 0:1 (0:1)
0:1 Nagy 35′

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok 1:2 (0:2)
0:1 Sheridan 16′
0:2 Sheridan 34′
1:2 Jovanović 71′

Grupa spadkowa:

Śląsk Wrocław – Cracovia 2:0 (2:0)
1:0 Biliński 13′
2:0 Morioka 35′

Arka Gdynia – Ruch Chorzów 1:1 (1:1)
0:1 Moneta 4′
1:1 Siemaszko 23′

Górnik Łęczna – Zagłębie Lubin 1:3 (1:1)
1:0 Gérson 16′
1:1 Tosik 40′
1:2 Małecki 88′-sam.
1:3 Kubicki 90′

Piast Gliwice – Wisła Płock 4:0 (0:0)
1:0 Živec 49′
2:0 Jankowski 65′
3:0 Bukata 71′
4:0 Jankowski 80′

fot. wyr. sport.trojmiasto.pl

Comments

comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*