Der Klassiker! Wojna pokoleń. Syte lwy, kontra głodne wilki. Bayern – Borussia Dortmund. Analiza taktyczna.

Der Klassiker! Wojna pokoleń. Syte lwy, kontra głodne wilki. Bayern – Borussia Dortmund. Analiza taktyczna.

Sobotnie „Der Klassiker”, czyli spotkanie Bayernu z Borussią Dortmund, określane było jako wojna pokoleń. Syte lwy Ancelottiego, kontra głodne wilki Tuchela. O prawdziwości owego stwierdzenia najlepiej świadczy średnia wieku wyjściowych jedenastek. Średnia Monachijczyków to 30 lat, przy niespełna 25 latach zawodników z Dortmundu.

 składzie Bayernu najbardziej rzucał się w oczy brak Neuera. Po drugiej stronie brakowało m.in. Weigla, Kagawy, Schurrle, czy Reusa, a na ławce rezerwowych zasiadł Łukasz Piszczek. Przy zdecydowanie krótszej ławce Borussii, straty wydawały się bardzo poważne.

Wyjściowe ustawienie gości bardzo przypominało to, w jakim kilka dni wcześniej Bawarczyków podejmowało Hoffenheim. Z tą różnicą, że w zespole „Wieśniaków” mieliśmy trzech środkowych pomocników, natomiast w Borussii za środek pola odpowiadali w głównej mierze Castro i Guerreiro.

Nieoczekiwanie to Borussia zaczęła spotkanie z większym animuszem. Od razu rzuciło się w oczy, że goście próbowali wyciągać skrajnych obrońców Bayernu i grać prostopadłe piłki do wchodzących za ich plecy skrzydłowych.

Alaba podchodził wysoko pod Passlacka, wtedy za jego plecy wbiegał Dembele.

Kilkakrotnie po takich rozegraniach zrobiło się gorąco pod bramką Bawarczyków, a oni sami byli chyba zaskoczeni odważnym stylem gry przeciwnika. Jednak dość szybko udało im się przejąć kierownicę we własne ręce. Początkowo największe zamieszanie wprowadzał Dembele, który w całej lidze najczęściej wchodzi w pojedynki 1 na 1. Gospodarze szybko wyciągnęli wnioski i zmodyfikowali ustawienie względem młodego Francuza. Alaba nie wychodził już tak wysoko w defensywie, natomiast bliżej lewej strony zaczął pojawiać się Vidal, który atakował w bocznym sektorze zawodnika z piłką lub asekurował strefę pomiędzy Alabą a Boatengiem. Ograniczyło to zagrożenie ze skrzydeł, a z czasem niemal kompletnie zostało ono wyeliminowane.

W pomocy kluczowe role odgrywali Vidal i Thiago. Chilijczyk zaliczył najwięcej kontaktów z piłką (107), wykonał najwięcej podań – 106, przy 94% skuteczności. To on najczęściej wyprowadzał piłkę z obrony do ataku. Jednak kilka jego zagrań świadczyło o braku koncentracji. Raz nonszalanckie zagranie doprowadziło do straty i groźnej kontry. Innym razem niechlujnym wybiciem z własnego pola karnego, wyłożył piłkę Guerreiro, który zdobył piękną bramkę na 2:1.

Thiago z kolei znakomicie regulował tempo gry. Decydował o przenoszeniu piłki z jednej strony na drugą. A wraz ze skrzydłowymi i bocznymi obrońcami tworzył trójkąty w bocznych sektorach. Jego „magiczne dotknięcia” były decydujące aż przy trzech sytuacjach bramkowych.

Bayern większość akcji rozgrywał na skrzydłach i w półprzestrzeniach. Tam tworzył przewagę, a Robben i Ribery posiadali niezwykłą łatwość wygrywania pojedynków. Dodatkowo wspierani byli przez ofensywnie usposobionych Lahma i Alabę, plus Thiago grającego na całej szerokości boiska w zależności od tego gdzie akurat znajdowała się piłka. Robert Lewandowski absorbował obrońców, często poruszając się w pionie i w poziomie.

Robben był zawodnikiem, który najczęściej podejmował pojedynki. W całym meczu aż 39 razy, z czego 26 wygrał. 27 razy podejmował próby dryblingu, przy 23! wygranych. Kompletnie nie radził sobie z nim Schmelzer, który przegrał 13 na 17 pojedynków.

Zawodnicy rozgrywający piłkę w bocznych sektorach byli dodatkowo asekurowani przez Alonso lub Vidala. Również wysoko ustawieni boczni obrońcy pozwalali natychmiast podwajać i potrajać Dortmundczyków, co pozwalało zaliczyć ogromną liczbę odbiorów i przechwytów w tych strefach.

Na grafice widzimy przeciętną pozycję Lahma i Alaby. Oznacza to, że przez większą część meczu przebywali oni na połowie przeciwnika. Arjen Robben natomiast zazwyczaj grał wyżej niż Lewandowski.

Z kolei po drugiej stronie Schmelzer nie mógł za często zapędzać się pod bramkę gospodarzy, gdyż był ustawicznie nękany przez Holendra.

Poniżej piłki odzyskane po stracie. Warto zwrócić uwagę na piłki odzyskane na skrzydłach i w półprzestrzeniach.

A tu odbiory:

Wyróżnione odbiory w bocznych strefach na połowie przeciwnika.

Niska efektywność Schmelzera brała się nie tylko z jego słabej postawy i błędów w ustawieniu. Mimo tego, że Borussia posiadała trzech środkowych defensorów, na bokach często brakowało asekuracji. Formacje nie współpracowały, nie przesuwały się w kierunku piłki.

Robben wykorzystywał to bezlitośnie, raz za razem ogrywając przeciwnika.

Na lewym skrzydle mieliśmy do czynienia z pojedynkiem dwóch prędkości. Ribery i Alaba wykonali odpowiednio 39 i 35 sprintów. Dla porównania pierwsza trójka Borussi – Pulisic (36), Aubameyang (25), Passlack (19).

Decydujący Thiago.

1:0 Schodzący do środka Robben zagrywa piłkę do Thiago ustawionym na 17 metrze. Zawodnicy Borussi koncentrują się na Hiszpanie. Bartra wychodzi do niego aby nie dać mu się odwrócić, atakuje go również Pulisic. Guerreiro próbuje odciąć Robbena od piłki zwrotnej. Thiago wymyśla jednak coś ekstra i zagrywa do Lahma. Dlaczego było to genialne w swej prostocie? Lahm w tej chwili ma przed sobą już tylko Schmelzera, Pulisic jest wyłączony z gry, a Bartra musi odbudowywać ustawienie. Do tego Guerreiro odpuszcza Robbena.

Schmelzer nie blokuje dośrodkowania, a Pulisic miałby taką szansę gdyby poszedł na asekurację. Guerreiro wybrał rolę obserwatora, a trójka obrońców musiała cofać się pod własną bramkę. Do tego zwróceni byli w kierunku bramki, co utrudniało kontrolę ustawienia przeciwnika. Robben i Ribery pozbawieni krycia.

W końcowej fazie akcji trzech defensorów ustawionych w piątce, Guerreiro i Pulisic nieaktywni, a w okolicy piłki przewaga 3v2 na korzyść Bayernu. A całą lawinę zdarzeń zapoczątkowało jedno magiczne acz proste zagranie Thiago.

2:0 Również przy drugiej bramce, jedno inteligentne zagranie doprowadziło do rzutu wolnego, który na bramkę zamienił Robert Lewandowski. Trójkąt w bocznej strefie. Alaba obiega wykorzystując zejście skrzydłowego, Ginter spodziewa się, że Thiago odegra na skrzydło. Ten jednak genialnie gra na jeden kontakt z Ribery. Co tym zyskuje? W środku pola jest wyrwa gdyż ustawienia nie odbudowuje Guerreiro. Również Schmelzer nie zawęża co powoduje, że Bartra jest pozostawiony bez asekuracji. Zatem Ribery nie będzie miał problemu z przyjęciem piłki, a w dodatku stanie do pojedynku 1 na 1 z nieasekurowanym przez nikogo Bartrą. Jeśli udałoby mu się minąć Hiszpana, stanie oko w oko z bramkarzem.

Francuz łatwo wygrywa walkę o pozycję z obrońcą Borussii. Schmelzer jest za daleko, Bartra musi faulować.

Wszyscy pamiętamy jak to się skończyło:

3:1 Udział Thiago przy trzeciej bramce dla Monachijczyków był dość osobliwy, ale nie można go przeoczyć. Walka o górną piłkę, Bartra wychodzi wysoko będąc przekonanym, że zdoła wygrać z niższym o 10 cm rodakiem. Dezorganizuje przy tym ustawienie defensywy, pozostawia Sokratisa 1 na 1 z Robertem Lewandowskim, a opuszczając swoją strefę otwiera autostradę dla Robbena. Nie zaasekuruje go Schmelzer, który nie odbudował ustawienia. Thiago nawet nie podejmuje walki w powietrzu, natomiast inteligentnym ustawieniem blokuje Bartrę czym wygrywa piłkę. Ta w dalszej kolejności zagrywana jest do Robbena, który odpala turbodoładowanie.

Zachowanie defensorów przy akcji Robbena jest natomiast najlepszym komentarzem do gry tej formacji w przekroju całego meczu:

Bayern zdominował przeciwnika w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła. Taktycznie, technicznie i motorycznie zdecydowanie górowali nad rywalem. Znajduje to potwierdzenie w statystykach. Bayern miał pomysł na ten mecz i dobrze go realizował. Po prostu narzucił swój sposób gry i ani przez moment nie pozwolił przeciwnikowi złapać oddechu. Tak naprawdę jedynie przez kilka pierwszych minut można było mieć wątpliwości kto wyjdzie zwycięsko z tej konfrontacji.

Matura oblana.

Jeśli spotkanie z Bayernem miało być egzaminem dojrzałości dla młodej ekipy z Dortmundu, został on oblany. Teraz drużynę Tuchela czeka walka w Lidze Mistrzów, a już 26 kwietnia półfinał Pucharu Niemiec, gdzie dostaną szansę zrewanżowania się Bawarczykom. Można więc powiedzieć, że dostaną przynajmniej kilka terminów poprawkowych. O tym jak duże perspektywy są przed tym zespołem świadczyć będzie między innymi to, jak szybko i jak skutecznie są w stanie wyciągać wnioski.

Comments

comments

Comments are closed.