„Futbol w cieniu holokaustu. Ajax, Holendrzy i wojna.” Simon Kuper. Recenzja

„Futbol w cieniu holokaustu. Ajax, Holendrzy i wojna.” Simon Kuper. Recenzja

„Odkąd w 1994 roku opublikowałem ‚ Football Against the Enemy’, podstawowym elementem mojej pracy jest przekonanie, że piłka nożna może zdradzić zaskakująco wiele o danym państwie…”

Już sam tytuł wskazuje, że nie będziemy mieli do czynienia z książką, do jakich się przyzwyczailiśmy. Simon Kuper zestawia w swoim dziele dwa, zdawałoby się tak odległe światy – wojnę i piłkę nożną. Dyscyplinę będącą pasją milionów ludzi na całym świecie i największą tragedię XX wieku. Światy odległe jedynie pozornie, bo jak udowadnia autor – sport i polityka przenikały się nawet w momentach, gdy historia zapisywała swoje najczarniejsze karty.
Zbierając materiał do książki, spędził on setki godzin na rozmowach z ludźmi, którzy okrucieństwo holokaustu odczuli na własnej skórze, tracąc najbliższych w obozach śmierci, bądź samemu cudem unikając takiego losu. Lwią część stanowią rozważania na temat wojny widzianej z perspektywy Holandii i mitów, jakie powstały tam po jej zakończeniu. Kuper wiele z nich obala, prezentując wypowiedzi i wydarzenia stojące w sprzeczności z powszechnie panującą opinią. Ale rozprawia się nie tylko z holenderską wizją. Ciekawym wątkiem jest m.in. kwestia angielskiej reprezentacji wykonującej nazistowskie pozdrowienie przed meczem z Niemcami.

„No i to nieszczęsne pozdrowienie. Trudno nam sobie dzisiaj wyobrazić, że kiedykolwiek mogło być czymś innym niż powodem do wstydu. Tymczasem w poniedziałek po meczu ‚The Times’ pisał, że angielska drużyna już na samym początku zrobiła dobre wrażenie, wznosząc ręce w niemieckim pozdrowieniu”.

Jak wyglądała piłka nożna w czasie wojny i tuż przed nią? Czy rozgrywki piłkarskie były torpedowane przez wojenną zawieruchę? A może nic nie robiąc sobie z konfliktów zbrojnych wręcz rozkwitała? Jaka jest geneza niezwykłej popularności piłki nożnej w Holandii i jak to możliwe, że w czasie wojny wielu Holendrów stawiało wierność klubowym barwom ponad oddanie własnemu krajowi?

„Lepiej wciąż być spartaninem i produkować amunicję w Trzeciej Rzeszy, niż zdradzić klub i zostać w kraju…”

Jaka jest prawda o żydowskich korzeniach Ajaksu Amsterdam? Skąd plotki o żydowskim pochodzeniu Johana Cruijffa? Jak reagowali Holendrzy na nałożony przez nazistów zakaz udziału Żydów w imprezach sportowych?

„Niemiecki reżim był szczególnie łagodny właśnie w Holandii. Miejscowy dziennikarz Frits Barend sugeruje wręcz, że w Holandii w ogóle nie było drugiej wojny światowej. Mówi się, że w Amsterdamie była wojna, dla Żydów była wojna, a w czasie Zimy Głodu na przełomie lat 1944 i 1945 dla części kraju na północ od wielkich rzek była wojna, lecz poza tym ludzie żyli zasadniczo tak samo jak wcześniej, choć mieli odrobinę mniej jedzenia.”

Książka porusza wiele wątków związanych z piłką nożną w czasie wojny, ale dotyka również zagadnień ze sportem mających niewiele wspólnego. W dużej mierze jest to skonfrontowanie Holendrów z demonami przeszłości. Postawienie mitów, które powstały po wojnie, naprzeciw faktów powodujących odbrązowienie pomnika, jaki postawili oni sami sobie. Autor ukazuje prawdziwe oblicze wojny na terenie Niderlandów. Przedstawia wydarzenia, wyliczenia i wypowiedzi, które każą nam zrewidować dotychczasowe poglądy. Otrzymujemy między innymi przerażający obraz Żydów, zwiezionych przez holenderską policję kolaborującą z nazistami na teren kompleksu sportowego, gdzie oczekiwali na transport do obozów koncentracyjnych. A wszystko przy akompaniamencie piłek do tenisa odbijających się od tamtejszych kortów i radosnych pokrzykiwań grających tam Holendrów. Jak udowadnia autor, przypadek był to znamienny i wiele mówiący o prawdziwej ich postawie.

„Ajax przekazuje nam jedynie standardową holenderską relację o wolnym od ryzyka, symbolicznym upokarzaniu Niemców – wojna jak z komiksu dla dzieci. Strach przed dyskusją o okupacji słusznie wskazuje, że Ajax ma coś do ukrycia. No i ma…”

Kuper zbadał historię wielu krajów i zaprezentował wnioski dotyczące postawy wobec holokaustu. Dowiadujemy się między innymi jak o swoich Żydów walczyła Dania czy Bułgaria. Autor podróżuje również do Izraela, gdzie chce u źródła poznać przyczynę tak wielkiej miłości jaką darzą tam Holendrów.
Odpowiada na pytanie dlaczego i w jaki sposób Rotterdam wymazuje ze swej świadomości pamięć o Żydach? Skąd w ogóle wziął się mit o dobrej Holandii, której obywatele dzielnie sprzeciwili się najeźdźcy i cechowali się odwagą, broniąc swoich sąsiadów? Jak dalece jest on absurdalny?
Chyba najdobitniejszym przykładem post-wojennej propagandy, jest historia Anny Frank. Na jej bazie oparto w dużej mierze mit o Holendrach ratujących Żydów z opresji. Ile w niej jest prawdy? Jaka jest alternatywna wersja wydarzeń?
Poznajemy również historię kibicowskiej rywalizacji i genezę tak głębokiego podziału pomiędzy fanami Feyenoordu i Ajaksu. W tle, a jakże, wątek żydowski. Jaka jest prawda o antysemityzmie wśród holenderskich kibiców?

„Tak mały kraj, którego język nie jest używany poza jego granicami, może opowiadać o sobie wszelakie kłamstwa na całym świecie, mało kto może je bowiem zweryfikować. Już straciłem rachubę, ile razy siedziałem w holenderskich pociągach  i słuchałem miejscowych opowiadających zagranicznym turystom, jak dobrze Holendrzy radzą sobie z językami obcymi, jak swobodnie podchodzą do narkotyków, jak bardzo nienawidzą Niemców, bo ci w czasie wojny byli źli, słowem: jak wspaniała jest Holandia. Holendrzy sami w to wierzą. (…) Z braku lepszych dowodów świat na ogół wierzy w to, co Holendrzy mówią sami o sobie.”

„Futbol w cieniu holokaustu” to pozycja przeznaczona dla pasjonatów piłki nożnej z historycznym zacięciem. A może pasjonatów historii z zacięciem piłkarskim? Holandia – mały kraj leżący nad morzem Północnym, wciąż intrygujący i skrywający wiele tajemnic. Ci, którzy fascynują się jego historią i teraźniejszością, znajdą tu ogrom informacji, do których trudno byłoby dotrzeć samodzielnie.
To również historia propagandy i obraz mechanizmów jakie rządzą światem informacji. Simon Kuper usiłuje nakreślić portret także dzisiejszej Holandii. Przedstawić zmiany jakie zaszły w tym społeczeństwie na przestrzeni wielu lat. Z dużą szczegółowością opisuje historię morderstwa polityka Simona Fortuijna i piętno, jakie jego działalność i śmierć wywarły na obywatelach kraju.

Czy Holandia to kraj życzliwych, tolerancyjnych, otwartych ludzi? Czy obraz jaki udało się im stworzyć ma odzwierciedlenie w rzeczywistości? A może jest to kraj, gdzie króluje powierzchowność, gesty czynione na pokaz i wszechobecna podejrzliwość? Gdzie pod grubą skorupą politycznej poprawności, w społeczeństwie zmuszonym do uporczywego prezentowania swego łagodnego oblicza, tak naprawdę hodowany jest demon? Demon powodujący, że stają się oni zupełnie nieprzewidywalni?

Jako człowiek od lat koegzystujący z Holendrami, mam swoje zdanie na ten temat. Jestem również przekonany, że lektura skłoni do głębokiej refleksji, zaskoczy, a może zmusi do zweryfikowania opinii na temat kraju wiatraków, chodaków i tulipanów.

Comments

comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*