Historia piłkarskich Mistrzostw Świata

Historia piłkarskich Mistrzostw Świata

Już w najbliższy czwartek rozpocznie się największa piłkarska impreza na świecie. Zanim zasiądziemy wygodnie w fotelach przed telewizorami i rozpoczniemy 32-dniowy maraton z Mundialem w Rosji, warto zapoznać się z historią Mistrzostw Świata. Bardzo szczegółowe kulisy każdego z czempionatów, od Urugwaju w 1930 roku aż do Brazylii w 2014 roku, w jednym miejscu! Zapoznajcie się z ich treścią, by jeszcze lepiej poczuć klimat zbliżającego się święta futbolu. Aby przenieść się w czasie do interesujących Was turniejów, wystarczy kliknąć w grafikę. Miłej lektury!

Pierwszą edycję Mistrzostw Świata rozegrano w Urugwaju. Jeden jedyny raz w historii obyło się bez eliminacji. FIFA postanowiła, że szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności dostanie każdy kraj będący członkiem organizacji. Wystarczy, że wyrazi taką wolę i w odpowiednim terminie zgłosi swoją obecność. Dlaczego większość europejskich ekip zbojkotowało czempionat? W jaki sposób nad La Platę docierali ci, którzy zdecydowali się sprawdzić swoje siły na turnieju? Jak wielki wpływ na wynik finałowego meczu miały piłki?


Mundial w 1934 roku był prawdopodobnie pierwszym poważnym przykładem wykorzystania piłki nożnej dla celów politycznych. Jak faszystowski przywódca Włoch, Benito Mussolini, zadbał o to, by za pomocą futbolu przedstawić swój kraj jako państwo idealne? Dlaczego Włosi nie mieli prawa nie wygrać tych mistrzostw? W jaki sposób drużyny z Ameryki Południowej odpowiedziały Europie na bojkot sprzed czterech lat?


Mistrzostwa Świata z 1938 roku były szczególne dla reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni po raz pierwszy wystąpili na turnieju tej rangi. Starcie z Brazylią do dzisiaj uznaje się za jeden z najlepszych meczów w historii. Jak wyglądały przygotowania piłkarzy Józefa Kałuży i Mariana Spoidy do debiutu? Jaki przebieg miało spotkanie z Canarinhos? Jak zbliżająca się II Wojna Światowa wpłynęła na zestawienie uczestników turnieju? Dlaczego Antal Szabo po przegraniu finału powiedział: „Pozwoliłem wbić sobie aż cztery gole, ale przynajmniej uratowałem im życie”?


Wyniszczająca II Wojna Światowa zabiła mundialowe rozgrywki na 12 lat. Kiedy wojenny pył opadał na dobre, FIFA postanowiła wrócić do tradycji zapoczątkowanej w 1930 roku i ponownie zorganizować największy i najbardziej interesujący turniej piłkarski na świecie. Prawo do organizacji mistrzostw otrzymała Brazylia. Kraj bezgranicznie zakochany w futbolu znakomicie bawił się podczas zawodów, jednak po ostatnim gwizdku czempionatu pogrążył się w długą żałobę. Żałobę, która w niektórych kręgach trwa do dziś.


Jeszcze dobrze nie zakończył się Mundial w 1950 roku, gdy świat zaczął dostrzegać piłkarską potęgę reprezentacji Węgier. Piłkarze Gusztava Sebesa przez ponad cztery lata zachwycali swoimi umiejętnościami, w związku z czym byli murowanymi kandydatami do zdobycia Mistrzostwa Świata w 1954 roku. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z faktu, że piłka bywa przewrotna i zaskakująca. Jak doszło do tego, że zdecydowani faworyci nie sięgnęli po złoto?


Gilmar, Djalma Santos, Nilton Santos, Didi, Zito, Vava, Zagallo. Tuż przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w 1958 roku Brazylia miała kim straszyć swoich przeciwników. Trener Vicente Feola dokooptował do składu na turniej, pod presją mediów i kibiców, dwóch zawodników, którzy dla świata byli wówczas anonimowi. Jak bardzo Pele i Garrincha, bo o nich mowa, zmienili historię futbolu?


Na kongresie FIFA w Lizbonie w 1956 roku ustalono, że w 1962 roku Mistrzostwa Świata wrócą do korzeni, do Ameryki Południowej. Organizację powierzono Chile. Mimo faktu, że turniej upłynął pod dyktando gry obronnej, głównym aktorem został zawodnik, który brzydził się defensywą. Garrincha rozkochał w sobie cały świat jeszcze bardziej niż cztery lata wcześniej.


Anglia, ojczyzna futbolu, doczekała się swojego Mundialu w 1966 roku. Już eliminacje budziły niezwykłe emocje, a sam turniej okazał się znakomitą wizytówką piłki nożnej, docierając w nieodkryte wcześniej rejony. Nie zabrakło kontrowersji, które do dzisiaj nie zostały rozstrzygnięte. Kto powstrzymał mistrzowski marsz Brazylijczyków? Który zawodnik jako pierwszy wystąpił na pięciu światowych czempionatach? Dlaczego jednym z bohaterów rozgrywek został pies? W jakich okolicznościach Anglicy maszerowali po swój jedyny tytuł?


Brazylijczycy pojechali na Mistrzostwa Świata do Meksyku przede wszystkim w celu zmycia plamy z finałów sprzed czterech lat, gdy nie wyszli nawet z grupy. Zapewne nikt nie przypuszczał, że swoim występem zasłużą na miano jednej z najlepszych, a według wielu wręcz najlepszej drużyny w historii piłki nożnej. Co ważne, pierwszy raz w historii turniej transmitowano w kolorze, dzięki czemu trzecie ukoronowanie Pelego jeszcze mocniej utkwiło w pamięci kibiców.


Jeśli zapytamy przeciętnego Polaka, z czym kojarzy mu się 1974 rok, to bez wątpienia, nieważne czy zna się na piłce nożnej czy nie, wskaże na trzecie miejsce naszych rodaków na Mistrzostwach Świata w Republice Federalnej Niemiec. Kilka dni przed podróżą do RFN Kazimierz Górski i jego zawodnicy usłyszeli od działaczy Polskiego Związku Piłki Nożnej słowa: „Jedziemy, bo jedziemy, ale nie stawiamy przed wami żadnych celów. Po prostu nie przynieście nam wstydu. Tam będą grały największe gwiazdy światowej piłki”. Jak zagrali na nosie faworytom? W jaki sposób gospodarze dokonali czegoś, co wydawało się niemożliwe, powstrzymując holenderski futbol totalny?


Tylko raz w historii zdarzyło się, by reprezentacja Polski jechała na Mistrzostwa Świata w roli jednego z głównych faworytów do sięgnięcia po tytuł. Nasza kadra „na papierze” nigdy nie wyglądała lepiej niż w 1978 roku. Podopieczni Jacka Gmocha zawiedli, choć dzisiaj podobny wynik wzięlibyśmy z ucałowaniem ręki. Najbardziej politycznego i przepłaconego mundialu w dziejach futbolu nie mógł wygrać nikt inny niż gospodarze. Zadbała o to wojskowa junta pod batutą dyktatora Jorge Rafaela Videli. Dziś możemy się tylko zastanawiać, jak można było dopuścić do organizacji turnieju w kraju, w którym tuż przy boiskowych zmaganiach dochodziło do tortur, prześladowań, uprowadzeń i tajemniczych morderstw.


Reprezentacja Polski dwa razy sięgnęła po srebrny medal piłkarskich Mistrzostw Świata. O ile szeroko gloryfikujemy bohaterów z 1974 roku, o tyle piłkarzy Antoniego Piechniczka stawiamy nieco w cieniu. Bardzo niesłusznie. Napięta sytuacja w Polsce – stan wojenny, protesty, represje, łapanki – niemal do samego końca stawiały pod znakiem zapytania udział Biało-Czerwonych w hiszpańskim mundialu. W jaki sposób nasi zawodnicy pokonywali kolejne przeszkody na swojej drodze i jaką nadzieję wlewali w serca milionów Polaków?


Jeśli Mistrzostwa Świata z 1986 roku mielibyśmy porównać do filmu, główną rolę grałby w nim Diego Maradona. Żaden piłkarz w historii mundiali nie przyczynił się do triumfu swojej drużyny w tak wielkim stopniu jak Argentyńczyk. W jednym przypadku pomogła mu „boska ręka”, jak zwykło mawiać się na strzał z ćwierćfinałowego meczu z Anglią. Wiele osób ma go przez to za największego oszusta w dziejach piłki nożnej. Jednocześnie nikt nie ma wątpliwości, że na palcach jednej ręki można policzyć takich futbolowych magików jak on.


Faktów i wydarzeń nie da się oszukać. Mistrzostwa Świata w 1990 roku we Włoszech były jednymi z najnudniejszych w historii. Piłkarze strzelali mało goli, grali brutalnie i przede wszystkim zabrakło meczów, które moglibyśmy wspominać z zapartym tchem. Uczestnicy bardzo chwalą jednak organizację i otoczkę mundialu na Półwyspie Apenińskim. Choć zabrakło na nim reprezentacji Polski, jeden z naszych rodaków miał zaszczyt wziąć udział w wielkim finale. Jak do tego doszło? Jak wspomina te chwile? Dlaczego reprezentacje Chile i Meksyku zostały wykluczone z walki o najważniejszy piłkarski turniej? Dlaczego po raz pierwszy zrezygnowano z oficjalnej ceremonii otwarcia rozgrywek? Który bramkarz był prekursorem dalekich, znanych dziś jako „Neuerowych”, wycieczek poza pole karne?


Mistrzostwa Świata w Stanach Zjednoczonych odbyły się w iście amerykańskim stylu: z pompą, przepychem, rozmachem, na oczach rekordowej publiczności. Nie zabrakło również akcji rodem z Hollywood – wyreżyserowanych sytuacji, pozytywnych bohaterów, czarnych postaci, tragicznych scenariuszy. Wszytko pomimo faktu, że Amerykanie o piłce nożnej wiedzieli bardzo niewiele, a sam turniej miał pomóc w promowaniu tej dyscypliny w kraju Jankesów. O upadku Maradony, tragedii Escobara, fantastycznej Bułgarii, powrocie na tron Canarinhos i barwnych postaciach oraz wydarzeniach Mundialu 1994.


Znakomity turniej zorganizowany przez Francję w 1998 roku o mały włos nie zakończył się wielką tragedią. Na kilka godzin przed wielkim finałem Roberto Carlos wybiegł z hotelowego pokoju na korytarz i drżącym głosem krzyczał wniebogłosy: „Ronaldo nie żyje!”. Rozgrywki fantastycznie zobrazowały coraz większy wpływ koncernów i sponsorów na piłkę nożną. Zapraszamy do zapoznania się z kulisami ostatnich Mistrzostw Świata rozegranych w XX wieku, które dla osób urodzonych na przełomie lat 80. i 90. wciąż stanowią obiekt westchnień i wspaniałych wspomnień.


Pierwsze Mistrzostwa Świata w XXI wieku odbyły się w Azji. Nigdy wcześniej najważniejszego piłkarskiego turnieju nie zorganizowały dwa kraje. Korea Południowa i Japonia pokazały całemu światu to, z czego słyną – nowoczesność, postępowość, pociąg do nowinek i wynalazków. Poziom piłkarski nieco zawiódł, do czego w dużej mierze przyczynili się ci, na których liczono najbardziej. Rozczarowali reprezentanci Polski, powracający na mundial po 16 latach nieobecności. Zapraszamy do lektury o naszej kadrze, odrodzeniu i fryzurze Ronaldo, symulce Rivaldo, tańcu Senegalczyków, heroicznej walce Turcji i przede wszystkim o „ścianach” grających z gospodarzami.


Po 32 latach Mistrzostwa Świata ponownie zagościły do Niemiec. Tym razem do Niemiec niepodzielonych. Od dziesięcioleci mówiło się, że nasi sąsiedzi potrafią zorganizować doskonałą imprezę, ale nie potrafią się na niej bawić. Czy w 2006 roku coś w tej kwestii się zmieniło? Jakie emocje towarzyszyły powołaniom Pawła Janasa? Który zawodnik rozczarował najbardziej? Czym podczas całego turnieju wyróżniał się Gennaro Gattuso? Dlaczego przed finałem Raymond Domenech zabronił swoim zawodnikom ćwiczyć rzuty karne? Który włoski zawodnik jako pierwszy interweniował u sędziego w sprawie główki Zidane’a wymierzonej w klatkę piersiową Materazziego?


Największa impreza sportowa na świecie dotarła w 2010 roku na Czarny Ląd. Kibice mieli okazję zapoznać się z kulturą, gościnnością, zwyczajami i codziennością Republiki Południowej Afryki. Świetnie przygotowane stadiony ryczały dźwiękami wuwuzeli, a najlepszym tańcem do tych rytmów okazała się hiszpańska tiki-taka. Poczytajcie o haniebnej ręce Thierry’ego Henry’ego, złotej ręce Luisa Suareza, najlepszym typerze w historii Mistrzostw Świata, czarach szamanów, bratobójczym pojedynku w starciu Niemiec z Ghaną i wielu innych kulisach Mundialu 2010.


Czy Brazylijczycy, po uszy zakochani w piłce nożnej, cieszyli się z organizacji turnieju w 2014 roku? Czym w mundialowych kronikach zasłynął Marcelo? Za sprawą którego zawodnika Latający Holender nie kojarzy się już jedynie ze statkiem? Dlaczego wgryzienie się Suareza w ramię Chielliniego nie powinno być odbierane aż tak negatywnie? Kogo od chwały dzielił zaledwie centymetr? Kto przeprowadził jedną z najważniejszych zmian w historii futbolu? Komu „gruby” Ronaldo życzył jak najgorzej? Jak ćwierćfinałowa kontuzja Neymara zapoczątkowała największą piłkarską tragedię w Brazylii od 1950 roku?


 

Podczas światowego czempionatu zapewnimy codzienną dawkę emocji, która umili Wam przeżywanie piłkarskich zmagań. Nie przegapcie niczego, już teraz:

-polubcie FootballArt.pl na Facebooku;
-zasubskrybujcie nasz kanał na YouTube;
-obserwujcie nas na Instagramie;
-i na Twitterze.

Comments

comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*