Legia – Sporting. Ciekawe przypadki Vadisa – czyli jak zagrać (niemal) perfekcyjnie?

Legia – Sporting. Ciekawe przypadki Vadisa – czyli jak zagrać (niemal) perfekcyjnie?

Legia pokonała 1:0 Sporting, co dało jej przepustkę do Ligi Europy. W przyszłym roku stołeczna ekipa będzie miała okazję dalej występować w pucharach. Sukces osiągnięty rzutem na taśmę, a jednym z jego architektów był zawodnik, który w 3 miesiące przebył drogę od zera do bohatera. Vadis Odjidja Ofoe – bo o nim mowa – początki w Legii miał trudne, ale z meczu na mecz coraz chętniej pokazuje przebłyski dużej klasy. 

W zgodnej opinii kibiców i ekspertów, ze Sportingiem zagrał rewelacyjnie. A jak wyglądał jego występ gdyby rozebrać go na czynniki pierwsze?

Legia rozpoczęła mecz w ustawieniu 1-4-2-3-1. Ofoe zagrał na pozycji nr 10, a za jego plecami wystąpili Moulin i Kopczyński.

Strefy, w których zaliczył najwięcej zdarzeń:

Przeanalizowaliśmy cały mecz i każde zagranie Belga, a wyniki przedstawimy w ujęciu tabelarycznym z odpowiednim komentarzem. Zwrócimy uwagę na kilka elementów i konkretnych zagrań, które naszym zdaniem warte są podkreślenia. 

Narzędzie jakie zastosowaliśmy to podstawowa metoda analityczna, biorąca pod uwagę realizację czterech celów zawodnika w trakcie gry:

  • próby zdobycia bramki,
  • tworzenie sytuacji do zdobycia bramki,
  • zdobycie pola gry,
  • utrzymanie piłki,

Jako próbę zdobycia bramki rozumiemy każdy strzał do bramki. 
Tworzenie sytuacji – 
każde podanie, bądź wprowadzenie piłki w strefę tzw. „bezpośredniego zagrożenia bramki”. Czyli przedłużenie pola karnego do 20 – 25 m od bramki.

Zdobycie pola gry – każde podanie, bądź prowadzenie piłki zdobywające przestrzeń, poza strefą bzb. Utrzymanie piłki – podania do tyłu i w poprzek boiska, lub prowadzenie mające na celu utrzymanie piłki, bez zdobywania pola.

Aktywność – wszystkie zagrania,
Skuteczność – suma skutecznych zagrań,
Niezawodność – stosunek zagrań skutecznych do wszystkich zagrań, przedstawiony w procentach,

Sytuacja trudna – pod presją przeciwnika,
Sytuacja łatwa – bez obecności przeciwnika,

Widzimy, że nie dochodził do pozycji strzeleckich. Oddał tylko jeden strzał, który nieznacznie minął bramkę. Natomiast aż 14 razy dogrywał piłkę w strefę bzb, a 8 takich zagrań zakończyło się sukcesem. Wykreował partnerom kilka sytuacji. M.in. dograł kluczową piłkę do Prijovicia, przy bramce na 1:0. Poniżej widzimy jak trudna była to sytuacja i jakim kunsztem wykazał się Belg.

Kolejne sytuacje, w których Odjidja kreuje sytuacje swoim partnerom:

Duże wrażenie robi jego skuteczność zagrań zdobywających pole. Z 41 aż 31 miał pod presją przeciwnika. 27 zagrań skutecznych co daje niezawodność na poziomie 87%! 13 razy prowadził piłkę w bliskiej obecności przeciwnika i tylko 3 razy ją stracił. Miał tylko 16 zagrań w poprzek lub do tyłu (14 skutecznych – 87%), co pokazuje, że zdecydowanie brał grę na swoje barki, nie grał asekuracyjnie.

Bardzo mądrze grał pod faul, a majstersztykiem była sytuacja z 85 minuty, kiedy podjął pojedynek z Williamem Carvalho. Portugalczyk miał na koncie żółtą kartkę, Legionista musiał brać to pod uwagę, ponieważ mimo dogodnej sytuacji do zagrania piłki któremuś z dwóch partnerów, zdecydował się holować piłkę, czekając na faul. Carvalho nie wytrzymał ciśnienia i sfaulował przeciwnika. Czerwona kartka i końcówka meczu w przewadze jednego zawodnika. Klasa!

Podobać się mogło jedno z rozegrań rzutu rożnego. Portugalczycy odpuścili przestrzeń na 16 metrze, gdzie wchodził Moulin. Ofoe zagrał idealną piłkę, a Moulin minimalnie chybił.

Obserwując zachowanie byłego zawodnika Norwich, można było dostrzec jak panuje nad sytuacją. Umiejętnie zwalniał grę. Dyrygował partnerami i pokazywał kiedy należy przyśpieszyć, a kiedy należy uspokoić, zagrać na czas. Kiedy nie był przy piłce, szukał wolnych przestrzeni.

Łyżka dziegciu w beczce miodu.

Doszukać się uchybień w grze ofensywnej nie sposób. Pewne uwagi można mieć jedynie do defensywy. Był łącznikiem pomiędzy linią pomocy i Prijoviciem. Podobnie wyglądało jego ustawienie w obronie. Zazwyczaj za jego plecami ustawiona była linia 4 pomocników.

Gdy Sporting rozciągał grę, wchodził w linię z innymi pomocnikami, zapewniając odpowiedni balans i brak wolnych stref.

Można było jedynie oczekiwać nieco intensywniejszego ataku na zawodnika z piłką. Wielokrotnie atakował „na alibi”, zachowując zbyt dużą odległość od przeciwnika.

W pierwszej połowie dwukrotnie dał za dużo swobody przeciwnikowi w środkowej strefie, co stworzyło zagrożenie po zagraniach do wchodzącego w pole karne Markovicia.

Odjidja w „martwej” strefie – nie atakuje przeciwnika, nie blokuje żadnego kierunku.

Odpuszczenie zawodnika, choć miał do niego najbliżej.

Smaczkiem, który rzucił mi się w oczy były pojedynki główkowe. Widać było, że ma doświadczenie z wysp. Umiejętnie wykorzystywał swoją siłę, skupiał się na przeciwniku – a nie wyłącznie na piłce – wytrącał go z równowagi, tworząc sobie przewagę pozycyjną w walce o piłkę.

Ponadto często zbierał tzw. „drugie piłki”, w porę antycypując gdzie piłka może spaść. Zaliczył 3 przechwyty i 4 odbiory piłki. 3 razy faulował i otrzymał żółtą kartkę.

Biorąc pod uwagę klasę przeciwnika, rodzaj rozgrywek i wagę meczu, jego statystyki robią wrażenie. Aby przypomnieć sobie równie spektakularny występ, zawodnika z polskiego klubu w europejskich pucharach, w spotkaniu z poważnym rywalem, trzeba sięgnąć w pamięci baardzo daleko.

Jeśli utrzyma formę, w przyszłym roku możemy mieć do czynienia z rekordowym transferem z polskiej ligi.

Comments

comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*