Mundial 2018. Grupa A: Rosja na piątkę, męczarnie Urugwaju

Mundial 2018. Grupa A: Rosja na piątkę, męczarnie Urugwaju

Każdego dnia Mistrzostw Świata będziemy przedstawiać krótkie podsumowanie meczów rozegranych w danych grupach. Wczoraj rozgrywki zainaugurowało starcie Rosji z Arabią Saudyjską. Pierwszą kolejkę grupy A domknął dzisiejszy pojedynek Egiptu z Urugwajem. Sprawdźcie, co warto zapamiętać z tych dwóch pojedynków.

Tuż przed rozpoczęciem czempionatu przeprowadzono sondę wśród rosyjskich kibiców, jak oceniają szanse swojej drużyny na wyjście z grupy. Niemal 70% ankietowanych odpowiedziało, że nie dają żadnych szans ekipie Stanislava Cherchesova. Ten na przedmeczowej konferencji powiedział:

„Każdy trener musi zaakceptować krytykę. Ja nie czytam gazet i skupiam się na swojej pracy. Dlaczego wygramy? Bo chcemy”.

Od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty starcia z Arabią Saudyjską widać było chęć, o której wspomniał. Przewaga gospodarzy nie ulegała wątpliwości nawet przez chwilę. Worek z mundialowymi bramkami otworzył w 12. minucie Yury Gazinskiy. Wtedy Rosjanie zrobili to, na co nie zdecydowali się Polacy na Euro 2012 roku. Nie schowali się za podwójną gardą, oczekując na ostatni gwizdek, tylko poszli za ciosem. Ciosów padło naprawdę bardzo dużo, część z nich była bardzo niecelna, ale aż cztery dosięgnęły przeciwników. Nie ma co się dziwić, skoro Saudyjczycy na tle piłkarzy Cherchesova wyglądali jak osamotniony Marcin Najman w ulicznej walce z braćmi Kliczko. Trafiali rezerwowy Cherysev, rezerwowy Dzyuba, ponownie rezerwowy Cheryshev i Aleksandr Golovin, najlepszy zawodnik spotkania. Pomocnik CSKA do pięknego trafienia z rzutu wolnego dorzucił dwie asysty. 22-latek zaprezentował bardzo dojrzałą grę, nie dziwi zainteresowanie Juventusu jego usługami.
5:0. Najwyższe zwycięstwo w historii inauguracyjnych starć Mistrzostw Świata. Wydawać by się mogło, że byliśmy świadkami dobrego meczu. Otóż nie. Ok, fajnie, że padło tyle bramek, ale prawda jest taka, że niejedno 0:0 ogląda się przyjemniej. Zdecydowanie najciekawszymi obrazkami spotkania były migawki z loży VIP, gdzie mową ciała błyszczeli siedzący obok siebie przewodniczący FIFA, Gianni Infantino, książę Arabii Saudyjskiej, Muhammad ibn Salman, i prezydent Rosji, Vladimir Putin.

Piłkarze Arabii Saudyjskiej sprawiali wrażenie ekipy 13-latków, która w nagrodę za zwycięstwo w szkolnym turnieju mogła zagrać przeciwko Rosji na Łużnikach. Oddanie pola bez walki, masa błędów nawet w najbardziej banalnych sytuacjach, zero pomysłu na grę. Śmiem stwierdzić, że większe problemy sprawiłby Sbornej Górnik Łęczna, świeży spadkowicz z 1. ligi.
Co teraz? Cherchesov musi sprowadzić swoich podopiecznych na ziemię. Zwycięstwo nad słabym rywalem nie może spowodować, że Golovin i spółka nagle poczują się wielcy. Przed Arabią Saudyjską spotkania z wyżej notowanymi rywalami. Wątpię jednak, by przegrali równie wysoko lub wyżej. Ich głównym celem będzie uniknięcie ponownej kompromitacji. Postawią tylko i wyłącznie na żelazną defensywę.

Mało dobrego można napisać o drugim meczu grupy A, rozegranym pomiędzy Egiptem a Urugwajem. Jeśli ktoś praktykuje poobiednie drzemki, starcie Faraonów z przybyszami znad La Platy było bardzo pomocne. Egipcjanie skupili się tylko i wyłącznie na obonie i trzeba przyznać, że bardzo dobrze realizowali swoją taktykę. Odbijała się ona przede wszystkim na Luisie Suarezie. Gwiazdor Barcelony częściej używał rąk niż nóg. Wymachiwał nimi w powietrze, wyrażając w ten sposób swoją irytację po tym, jak jego koledzy nie wychodzili do pressingu. Sam podejmował kiepskie decyzje, wchodząc w niepotrzebne, z reguły nieudane dryblingi. Dodatkowo zmarnował trzy dogodne sytuacje. Niemal przez całe spotkanie z boiska wiało nudą. W ostatnich kilku minutach padający z sił Faraonowie cofnęli się zbyt głęboko, co skończyło się dla nich bardzo źle. Dwa bardzo poważne ostrzeżenia wysłał w ich kierunku Edinson Cavani. Po jego uderzeniu z powietrza z 16 m czujnie w bramce zachował się Mohamed El Shenawy, a następnie, po atomowym strzale z rzutu wolnego, piłka ostemplowała słupek. Kiedy wydawało się, że Faraonowie osiągną swój cel, do bramki po uderzeniu głową trafił Gimenez, wykorzystując dobre dośrodkowanie Sancheza z rzutu rożnego.
Dzięki zwycięstwu Urugwaj może zapewnić sobie awans do 1/8 finału już w środę. Warunkiem jest zwycięstwo z Arabią Saudyjską i brak zwycięstwa Egiptu nad Rosją. Kibice 7-krotnych Mistrzów Afryki z niecierpliwością czekają na powrót na boisko Mohameda Salaha. To on wydaje się być jedyną nadzieją do odwrócenia sytuacji w tabeli i przedłużenie szans na wyjście z grupy.


W której drużynie kibice upatrują faworyta Mistrzostw Świata? Sprawdźcie filmik!

fot. wyr. andaluciainformacion.es

Comments

comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*