Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 1:1. Analiza bramek.

Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 1:1. Analiza bramek.

Kibice zgromadzeni w piątek przy Okrzei w Gliwicach byli świadkami całkiem ciekawego meczu Piasta ze Śląskiem Wrocław. Gospodarze przez większość spotkania przeważali, jednak nie zdołali zwyciężyć. Z remisu 1:1 znacznie bardziej zadowoleni są goście. Poniżej omawiamy, w jaki sposób padały bramki w tym starciu.

9′ Marcin Robak, 0:1

Podczas całego meczu w oczy rzucały się pojedynki Robaka z Hebertem. Brazylijczyk nie miał litości dla dwukrotnego Króla Strzelców naszej Ekstraklasy. Przez 90 minut grał na pograniczu faulu, często bardzo agresywnie, ale przy tym czysto i pewnie. Piłkarze Piasta kryli indywidualnie przy stałych fragmentach gry Śląska . Hebert był wówczas odpowiedzialny za Robaka (A). Jego kolega ze środka defensywy, Sedlar, skupiał się na Celebanie (B). Trener Wdowczyk doskonale wiedział, że „zaplastrowanie” dwóch największych zagrożeń we własnym polu karnym jest niepodważalnie ważne przy bronieniu swojej bramki podczas rzutów rożnych i wolnych wykonywanych przez gości.
W 9. minucie spotkania Chrapek egzekwował rzut rożny z prawej strony bramki Rusova. Ustawienie w polu karnym prezentowało się następująco:

O ile Sedlar w odpowiedni sposób pilnuje Celebana, mając go cały czas pod okiem i tarasując mu dostęp do bramki swoim własnym ciałem, o tyle do ustawienia Heberta można się przyczepić. Już na powyższej grafice widać, że Robak miał otwartą drogę do przedostania się w dość duży, pusty wówczas obszar, z którego mógł oddać strzał po zagraniu na krótki słupek.

Golkiper Piasta postawił przy bliższym słupku Jankowskiego (C), który był współodpowiedzialny za rozjaśnioną strefę. Napastnik w ułamku sekundy musiał odczytać wrzutkę Chrapka i w zależności od niej stać i pilnować obszaru przy słupku swojej bramki lub błyskawicznie wyjść do przodu i przeciąć podanie.

Na powyższym screenie widzimy moment posłania przez Chrapka mocnej piłki na krótki słupek. Pawelec i Robak już zmierzają w tę strefę, Hebert nie nadąża za napastnikiem, a Jankowski niezbyt zdecydowanym krokiem oddala się od swojej bramki. Piłka spada na głowę nowego zawodnika Śląska.

W momencie oddania strzału Hebert, wiedząc, że jest spóźniony, decyduje się na ekwilibrystyczne zaatakowanie piłki nogą. Za późno. Jankowski (7) już praktycznie nie uczestniczy w akcji. Będąc pewnym, że nie zdąży ubiec swojego przeciwnika, zatrzymuje się chwilę wcześniej na trzecim metrze i jedyne, co w tej chwili może zrobić, to śledzić rozwój wydarzeń. Robak pewnym strzałem głową posyła futbolówkę tuż obok prawego słupka bramki Rusova. Gdyby Jankowski przy nim został, prawdopodobnie byłby w stanie wybić piłkę zmierzającą do siatki.

Bramkę można obejrzeć tutaj: Piast – Śląsk 0:1.

29′ Patryk Dziczek, 1:1

W przypadku bramki dla Piasta nie ma zbyt wiele do analizowania. Warto podkreślić przy niej dwie rzeczy. Zwłaszcza w pierwszej połowie w oczy rzucały się luki w drugiej linii Śląska. Piłkarze z Wrocławia zostawiali na środku bardzo dużo miejsca swoim przeciwnikom, a ci starali się wykorzystać to szybkim rozrzutem piłek na skrzydła lub strzałami z dystansu. W taki sposób w pierwszych dwóch kwadransach Wrąbla próbowali zaskoczyć Zivec i Bukata. Ponadto Niebiesko-Czerwoni do ataków częściej angażowali Martina Konczkowskiego, operującego po prawej stronie boiska. Ten w swoich ofensywnych akcjach natrafiał na zastępującego Cotrę Augusto, grającego pierwszy mecz w Ekstraklasie od 27.05.2017 r. W wielu sytuacjach widać było, że nie jest w rytmie meczowym, nie nadąża za sytuacją, przegrywa pojedynki jeden na jeden, spóźnia się z asekuracją. W 29. minucie Konczkowski posłał piłkę w pole karne Śląska. W tym czasie Augusto pilnuje zmierzającego w pole karne Mateusza Maka, a Srnić (A) przedostaje się na lewą stronę i próbuje zablokować dośrodkowanie. W miejsce defensywnego pomocnika Śląska zbiega Kosecki (B), by załatać dziurę powstałą w środku pola. Zbiega to zbyt duże słowo, truchta. Chrapek (C) wolnym biegiem przedostaje się w swoje pole karne.

Pewnym wyjściem z bramki popisał się Wrąbel, który wypiąstkował futbolówkę przed szesnastkę.

Tam powstała spora przestrzeń, w której na próżno szukać któregoś z zawodników z Wrocławia.

Takie okoliczności stworzyły doskonałą sytuację dla nadbiegającego Dziczka do oddania strzału z pierwszej piłki. Płaskie, precyzyjne uderzenie pomocnika Piasta znalazło drogę do siatki.

Bramkę można obejrzeć tutaj: Piast – Śląsk 1:1.

Wykorzystane screeny pochodzą ze strony ekstraklasa.tv.

Comments

comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*