Podsumowanie Ekstraklasy 2017/18 – ranking FootballArt. Część III – Boczni obrońcy

Podsumowanie Ekstraklasy 2017/18 – ranking FootballArt. Część III – Boczni obrońcy

W trzeciej części naszego podsumowania czas na bocznych obrońców. Pozycja ta w ostatnich latach wciąż zyskuje na istotności. Nowoczesny skrajny obrońca to zawodnik szybki, wydolny, z dobrą techniką użytkową, dobrym przeglądem pola, waleczny i nieustępliwy, potrafiący doskonale wyczuć odpowiedni moment do podłączenia się do ataku i świetnie współpracujący z linią obrony i pomocy.

CZĘŚĆ III – BOCZNI OBROŃCY

WYRÓŻNIENIA:

Wydaje się być typem zawodnika, jakich trenerzy cenią najbardziej. Pracowity i konsekwentnie realizujący założenia taktyczne, a przy tym szybko reagujący na sytuację boiskową. Silny i nieustępliwy, chętnie podłączający się do akcji ofensywnych. Jego znakiem firmowym są wyrzuty z autu, które ekspediuje niczym z katapulty i właściwie można je traktować jak dośrodkowania. Niejednokrotnie jego długi wyrzut jeszcze z własnej połowy pozwolił zaskoczyć niezorganizowanego przeciwnika i błyskawicznie przenieść piłkę pod jego pole karne.

Po kilku latach spędzonych w Katowicach na jego zatrudnienie zdecydowało się Zagłębie Lubin. I był to strzał w dziesiątkę, bo od pierwszych chwil sprawiał znakomite wrażenie. Okazało się, że jest idealnym materiałem na wahadłowego w ustawieniu z trójką środkowych obrońców. Ma niewiarygodny wręcz ciąg na bramkę czemu dał wyraz wykonując najwięcej w całej lidze dośrodkowań – 173. Jak wynika z wykresu pokazującego przeciętną pozycję w trakcie całego sezonu, zdecydowanie częściej przebywał na połowie przeciwnika niż na własnej.

Człowiek, który na niejednym zakręcie już był, ale na szczęście wciąż wychodzi na prostą. Nie wiadomo jak potoczyłaby się jego kariera gdyby nie problemy osobiste, ale jedno nie podlega dyskusji – od kilku lat jest czołowym prawym obrońcą ekstraklasy. Wydawało się, że jeśli odejdzie z Wisły celem będzie klub zagraniczny. Wybrał jednak Jagiellonię i chyba był to wybór trafny, bo od trzech sezonów walczy o najwyższą stawkę, będąc przy tym istotnym elementem w układance białostoczan. Jego największym mankamentem jest łatwość z jaką łapie żółte kartki. W minionym sezonie w 30 spotkaniach złapał ich aż 15, co oznacza, że zbiera żółtko w średnio co drugim meczu. Skutkowało to zawieszeniem w 4 spotkaniach.

NAJLEPSI:

Ogromnie rozbudził oczekiwania swoimi występami w 1. lidze, gdzie strzelał, asystował i efektownie dryblował. Wszedł do ekstraklasy z opinią niezwykle błyskotliwego i skutecznego skrzydłowego. Ale w elicie nie było już tak kolorowo i Reca długo nie mógł sprostać tym oczekiwaniom, choć incydentalnie zdarzało mu się błyszczeć, co pokazywało, że jednak drzemie w nim potencjał, to w dłuższej perspektywie nie potrafił ustabilizować formy. Jak się okazało potrzebny był wstrząs i pewnego rodzaju rewolucja w jego piłkarskim życiu. Trener Brzęczek postanowił przekwalifikować Recę na lewego obrońcę i był to znakomity wybór. Młody zawodnik posiadał ograniczenia, które sprawiały, że na pozycji skrzydłowego pewnego pułapu pewnie już nie przeskoczy, jednak posiada również zespół cech sprawiających, że może być z niego wysokiej klasy lewy obrońca. A przecież zawodnicy grający na tej pozycji, to w naszym kraju towar zdecydowanie deficytowy. Szybkość i wydolność połączona z brakiem bojaźni w pojedynkach indywidualnych to jego spore zalety. Potrafi również mocno i celnie dośrodkować, a także huknąć z dystansu. Po stronie braków zapisać należy to, że momentami bywa nieodpowiedzialny w grze i ma problemy z właściwym ustawianiem w fazie defensywnej. Nie ma wątpliwości, że jeśli będzie trafiał pod skrzydła mądrych trenerów, możemy doczekać się bardzo dobrego lewego obrońcy.

Raczej nie będzie przesadą stwierdzenie, że jest najlepszym lewym obrońcą w lidze i chyba tylko Maciej Sadlok, o ile jest w naprawdę dobrej formie, może rywalizować z nim o to miano. Ma wszystko czego potrzebuje zawodnik grający na tej pozycji. Z zachowaniem oczywistych proporcji przypomina nieco Jordi Albę. Ma znakomicie ułożoną lewą nogę i potrafi świetnie bić stałe fragmenty. Potrafi zagrać niekonwencjonalnie, dużo widzi, ma bardzo dobry przerzut. Ostatnie spotkanie z Legią to majstersztyk w jego wykonaniu, a kilka akcji ofensywnych mogło wręcz wskazywać, że mamy do czynienia ze skrzydłowym, a nie defensorem.

Obserwowanie jego gry to czysta przyjemność. Jest produktem piłkarskim naprawdę wysokiej klasy i dowodem na to, że szkolenie w Poznaniu przebiega we właściwy sposób. W tym roku skończy dopiero 20 lat i można z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że przed nim wspaniała kariera. Już zimą był bliski przenosin do Bundesligi, ale transfer „wysypał się” na ostatniej prostej. Mimo młodego wieku jest już bardzo dojrzały w grze. Można podziwiać jak współpracuje z partnerami, nie wykonuje zbędnych ruchów, a w defensywie cały czas gra nisko na nogach, aby w każdej chwili być gotowym do reakcji. Z ogromną łatwością operuje piłką, cały czas gra z uniesioną głową, jest dynamiczny i skuteczny w grze 1 na 1. Powołanie do kadry jest tylko kwestią czasu, podobnie jak duży zagraniczny transfer. Nie ma wątpliwości, że Łukasz Piszczek doczeka się godnego następcy.

*****

Jutro przyjrzymy się najlepszym środkowym pomocnikom, a poniżej poprzednie części rankingu:

Część I – najlepsi bramkarze

Część II – najlepsi środkowi obrońcy

Comments

comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*