Podsumowanie Ekstraklasy 2017/18 – ranking FootballArt. Część VI – Napastnicy

Podsumowanie Ekstraklasy 2017/18 – ranking FootballArt. Część VI – Napastnicy

Kontujemy nasze podsumowanie i w kolejnej jogo części klasyfikujemy najlepszych napastników, jacy biegali po boiskach ekstraklasy w minionym sezonie.

CZĘŚĆ VI – NAPASTNICY

WYRÓŻNIENIA:

Jesienią Duńczyk oszczędnie raczył nas bramkami. Do ostatniego grudniowego spotkania z Termalicą uzbierał ich 7 w 20 grach. I wtedy nastąpiło przełamanie. Jesień zakończył hat-trickiem, a wiosną kontynuował strzelanie i ostatecznie sezon zakończył dorobkiem 19 trafień, co jest wynikiem bardzo przyzwoitym. Wydaje się być typowym egzekutorem, który czeka na piłki głęboko w polu karnym. Rzadko bierze udział w rozgrywaniu. Mocno stoi na nogach i potrafi w mgnieniu oka urwać krycie w polu karnym, lub wyprzedzić interweniującego obrońcę.

Różne miewał momenty w tym sezonie, ale generalnie może zapisać go po stronie plusów. Początek i koniec naznaczony kontuzją, ale długimi tygodniami niemal w pojedynkę ciągnął ten warszawski wózek, strzelając szalenie istotne bramki. 13 bramek i 2 asysty to rezultat, który nie rzuca na kolana, ale nikt inny z legionistów nawet się do niego nie zbliżył. Można dostrzec u niego szereg zachowań cechujących bardzo dobrych napastników. M.in. przyjęcie kierunkowe i błyskawiczną decyzję. Nie ma kompleksów i jest bardzo odważny w grze, często próbując zagrań nieoczywistych. Brakuje mu nieco swobody w grze z piłką przy nodze i odrobiny bogatszego wachlarza zagrań w pojedynkach 1 na 1.

W polskiej lidze człowiek – instytucja. W ekstraklasie nastrzelał już 102 bramki, w tym 19 w ostatnim sezonie. Siła konia pociągowego, uderzenie z obu nóg, dobra gra głową i niemal bezbłędne egzekwowanie rzutów karnych. W naszych warunkach – snajper kompletny. Mający już 35 lat Robak przeżywa właśnie kolejną młodość, a można wręcz stwierdzić, że z wiekiem gra coraz lepiej. Niestety jest też przykładem zawodnika, który na własnym podwórku jest absolutną gwiazdą, jednak nie potrafił przełożyć tego na arenę międzynarodową.

NAJLEPSI:

Wszedł do ekstraklasy w wielkim stylu, strzelając gola za golem. Z przymrużeniem oka można rzec, że niemal każdy strzał lewą nogą znajdował drogę do siatki. Jesienią zdobył 19 bramek, ale wiosna w jego wykonaniu była koszmarna. Zaciął się na dobre notując ledwie 4 trafienia, często marnując sytuacje, które jeszcze pół roku wcześniej wykorzystywał z zamkniętymi oczami. Angulo w formie to zawodnik potrafiący doprowadzić do łez bramkarzy, raz po raz z zimną krwią wykorzystując sytuację 1 na 1. Znakomicie potrafi zgubić krycie i wyjść do prostopadłej piłki. Dobrze współpracuje ze skrzydłowymi i drugim napastnikiem.

Przełomowy sezon napastnika Cracovii. Kiedy odchodził z Zagłębia wielu pukało się w czoło i zdawało się sugerować, że zamienił stryjek siekierkę na kijek. W Lubinie długi czas pokazywał spory potencjał, ale brakowało kropki nad „i”. Trenerzy twierdzili, że niewątpliwie ma coś w sobie, ale ma również jakiś feler, który nie pozwala mu wyzwolić pełni swoich możliwości. Jesienią strzelał dość regularnie, ale na wiosnę w pełni odbezpieczył karabin. Wydaje się, że trener Probierz umiał do niego trafić i pomóc w rozwoju talentu. W tym roku skończy 23 lata, więc nie ma czasu na podejmowanie niemądrych decyzji. Najbliższe miesiące zadecydują zapewne, czy będziemy mieli kolejnego porządnego reprezentacyjnego „napadziora”, czy kolejnego zawodnika, który ugrzęźnie na ławce gdzieś na zachodzie. Piątek momentami swoją grą przypomina Roberta Lewandowskiego. Ma podobną pazerność na bramki i łatwość w dochodzeniu do sytuacji. Ewidentnie dużo czasu poświęca na doskonalenie rzutów karnych. Dobrze gra głową i potrafi instynktownie wykończyć akcję szybkim sytuacyjnym strzałem.

Człowiek będący powiewem świeżości w nieco zatęchłej rzeczywistości piłkarskiej. Jeśli chcielibyście komuś zobrazować, jak wygląda człowiek kochający swoją pracę, pokażcie Carlitosa. Ma wszystko czego można oczekiwać od południowca. Drybling, kreatywność, wykończenie, polot, choć momentami również szarżuje bez głowy. Było to widoczne zwłaszcza w końcówce sezonu, kiedy ewidentnie grał pod siebie irytując stratami i nieporadnymi próbami dryblingu. Potrafi znakomicie uderzyć z rzutu wolnego, co pozwoliło mu zdobyć 4 gole. Kolejnych 5 dołożył z rzutów karnych. Pewnym mankamentem jest brak lewej nogi, wszystkie 24 gole strzelił prawą. Do bramek dołożył 7 asyst. Według wielu, jest nie tylko najlepszym napastnikiem ekstraklasy, ale najlepszym jej zawodnikiem w ogóle. Na pewno jest najbardziej wszechstronnym i jednym z najefektowniejszych.

*****

Część I – najlepsi bramkarze

Część II – najlepsi środkowi obrońcy

Część III – najlepsi boczni obrońcy

Część IV – najlepsi środkowi pomocnicy

Część V – najlepsi skrzydłowi

Comments

comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*