Podsumowanie Ekstraklasy (jesień 2017/18) – ranking FootballArt. Część VI – Młodzi zdolni

Podsumowanie Ekstraklasy (jesień 2017/18) – ranking FootballArt. Część VI – Młodzi zdolni

Poznaliście już najlepszych naszym zdaniem zawodników na konkretnych pozycjach i najlepszych trenerów jesiennych rozgrywek Ekstraklasy, teraz czas na wyróżnienie ligowej młodzieży. Poznajcie piątkę młodych piłkarzy, którzy w minionej rundzie w najlepszym stylu weszli do dorosłego futbolu na najwyższym krajowym poziomie.

Na początku większości domowych meczów Górnika Zabrze, zdecydowanie prowadzącego w tabeli Pro Junior System, kibice skandują: „do młodzieży świat należy!”. Mamy nadzieję, że każdy z piątki poniższej przedstawionych zawodników będzie w przyszłości mocnym punktem reprezentacji Polski.

Długo dyskutowaliśmy nad obsadą piątego miejsca niniejszego rankingu. W trójce naszych kandydatów byli Sebastian Szymański, Jakub Piotrowski i Mateusz Wieteska. Ostatecznie pomocnik Legii został przez nas pominięty z uwagi na niewielką liczbę rozegranych minut, w związku z czym nie miał większych szans na udowodnienie swoich umiejętności. Zawodnik Pogoni ma za sobą niewątpliwie najlepszą rundę w karierze, jednak czasami dostosowywał się do gry swojej drużyny, a ta grała w kratkę. Na dobre odpalił w samej końcówce jesieni, co stanowi dobry prognostyk przed wiosną. Wybór Wieteski może zaskoczyć jego przeciwników, którzy zarzucają, że Górnik traci za dużo bramek, co jest pokłosiem m. in. nie najlepszej dyspozycji młodego stopera. Oczywiście również dostrzegliśmy wiele niedociągnięć w jego grze, jednak wierzymy w spory potencjał defensora, więc w kilku zdaniach udowodnimy, że zasługuje na miejsce w pierwszej piątce. Co by nie mówić i jakby na to nie patrzeć, para Suarez-Wieteska stanowi naprawdę dobry blok środkowych obrońców, mimo faktu, że tylko trzy drużyny w lidze straciły więcej goli od Górnika. Duża liczba po stronie strat wynika przede wszystkim ze sposobu gry Zabrzan. Marcin Brosz jest zdecydowanym zwolennikiem idei, że lepiej zapewnić kibicom znakomite widowisko i wygrać 5:4 niż „zabić grę” i grać na 1:0. Ofiarami takiej filozofii są wówczas obrońcy. Ponadto to oni są najbardziej narażeni na krytykę, choć z reguły popełniają najmniej błędów. Snajper może zaprzepaścić dziesięć dogodnych sytuacji, po czym strzela zwycięskiego gola i zostaje bohaterem. Defensorowi po kiksie zawsze dostanie się bura, nawet jeśli wcześniej wykonał nawet sto perfekcyjnych interwencji. Często zawodnicy Górnika ruszają do przodu, jakby jutra miało nie być, a jednym z dwóch najbardziej odpowiedzialnych za defensywę zawodników jest wówczas Wieteska. Zwróćmy uwagę, że kiksów po jego stronie nie było wcale tak dużo, jak sądzą niektórzy kibice naszej ligi. Mnie osobiście najbardziej w jego grze drażni niezbyt dobre wyprowadzanie piłki i bardzo irytujące dalekie podania. Zdecydowanie są to elementy do poprawy. Jest niesłychanie pożyteczny pod bramką przeciwnika, czego dowodem są cztery strzelone gole. Jedynym obrońcą w lidze, mogącym poszczycić się lepszym wynikiem, jest Michał Helik (5 trafień).

Pierwszą bramkę w obecnym sezonie strzelił w eliminacjach do Ligi Mistrzów w starciu przeciwko IFK Mariehamn. Wielu fanów Legii wierzyło, że Michalak w końcu dostanie prawdziwą szansę w zespole Mistrzów Polski. Nic z tych rzeczy. Siedem minut w starciu z Astaną było wszystkim, co zaoferowano mu w Warszawie. Zgłosiła się po niego Wisła Płock, co okazało się strzałem w dziesiątkę i dla klubu, i dla samego piłkarza. Pomocnik zachwyca obserwatorów swoimi rajdami na prawym skrzydle. Dużo widzi, ma smykałkę do gry kombinacyjnej, a prędkości i przyspieszenia zazdrości mu wielu kandydatów na sprinterów. Swoją dobrą formę przekłada w występach w młodzieżowej reprezentacji Polski. Był jednym z bohaterów dość niespodziewanego zwycięstwa z Danią (3:1). Wymowne są słowa, które w jednym z odcinków Cafe Futbol wypowiedział szkoleniowiec młodzieżówki, Czesław Michniewicz: „Adam Nawałka stale monitoruje sytuację w mojej drużynie. Głównymi kandydatami do gry w dorosłej reprezentacji są na dzisiaj Dawid Kownacki, Szymon Żurkowski i Konrad Michalak”. Spora gloryfikacja dla zawodnika, który rozegrał raptem 15 meczów w Ekstraklasie.

Od samego początku dość nieoczekiwanie wskoczył do podstawowego składu Piasta Gliwice i z meczu na mecz umacniał swoją pozycję. Silna karta w talii zarówno Dariusza Wdowczyka jak i Waldemara Fornalika. Naturalny następca Radosława Murawskiego, który dobrymi występami w Gliwicach zapracował sobie na transfer do włoskiego Palermo. Normalną rzeczą jest fakt, że przez długi czas będzie porównywany do byłego kapitana Niebiesko-Czerwonych. Wydaje się, że Dziczek lepiej operuje piłką. Dodatkowo ma znacznie lepsze warunki fizyczne od Murasia. Przydałoby mu się jednak nabrać kilka kilogramów masy mięśniowej, by podczas gry bark w bark górował nad przeciwnikami. Do atutów młodego pomocnika należy gra jeden na jeden (93% wygranych pojedynków), dobry przegląd pola i naprawdę soczysty strzał z dystansu. Przyczepić należy się nieco do precyzji i celności tych strzałów, bo nie zawsze trafiają w światło bramki. Znakomitym uderzeniem popisał się w meczu ze Śląskiem Wrocław (analiza bramki), zapewniając swojej drużynie jeden punkt. Gdyby kibice klubu z Okrzei mieli wybierać najlepszego piłkarza minionej rundy, wybór bez wątpienia padłby na Dziczka. Podczas wielu domowych spotkań Piasta dało się usłyszeć przyśpiewki typu: „więcej ambicji, hej Piaście, więcej ambicji”. Chwilę później skandowano nazwisko wychowanka Piastunek, co dawało do myślenia, że kibice nie mają mu nic do zarzucenia.

Boczny obrońca Lecha Poznań został naszym zwycięzcą w rankingu na najlepszego defensora. Gumny wszedł do Ekstraklasy bez kompleksów, z miejsca stając się ulubieńcem wymagającej publiczności w Poznaniu. Po tak dobrej jesieni naprawdę ciężko wskazać u niego jakiekolwiek mankamenty. Należy mieć nadzieję, że jego rozwój będzie równie płynny i systematyczny jak do tej pory. Wygląda na to, że jest trzecim zawodnikiem w kolejce obsady prawej strony obrony reprezentacji Polski, zaraz po Piszczku i Bereszyńskim. Nie oznacza to, że jest bez szans na wiosenny debiut w starciach przeciwko Nigerii i Korei Południowej. Na jego korzyść działa uniwersalność. W kadrze młodzieżowej udanie występuje na pozycji lewego defensora, a w Podbeskidziu Bielsko-Biała zdarzało mu się grać w drugiej linii. Wiadomo, że Lech zarobi na nim pieniądze. Nie tylko na transferze. Dzięki jego regularnej grze w Ekstraklasie, Kolejorz zajmuje drugie miejsce w Pro Junior System.

Na początku sezonu był anonimowym zawodnikiem, mającym jeden z najniższych kontraktów w drużynie Górnika. Zarobki poszły mocno w górę już w trakcie rozgrywek, bez renegocjowania długości obowiązywania umowy. Żurkowski jest dziś wart każdych pieniędzy. Zimą najprawdopodobniej pozostanie w Zabrzu, by wiosną udowodnić swoją wartość i spędzić wakacje w Soczi w towarzystwie m. in. Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. Z żółtodzioba w momencie stał się jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym, defensywnym pomocnikiem naszej ligi. Nadal ma w sobie młodzieńczą fantazję, z powodzeniem i ku uciesze publiki holuje piłkę przy nodze. Dysponuje dobrym i, co najważniejsze, niezwykle przemyślanym uderzeniem z dystansu. Bardzo dobry w destrukcji. Nie zagłaszczmy go zawczasu, ale jeśli nie odbije mu woda sodowa i dobrze pokieruje swoim piłkarskim rozwojem, będzie znacznie lepszą wersją Grzegorza Krychowiaka. Wydaje się, że sodówka mu nie grozi. Jest bardzo skromny, ale jednocześnie pewny i świadomy swoich umiejętności. Po meczu 15. kolejki przeciwko Lechowi Poznań zapytaliśmy go, jak zareagowałby, gdyby w lipcu usłyszał, że za kilka miesięcy jego drużyna będzie liderem ligi i półfinalistą Pucharu Polski. Odpowiedział: „Powiedziałbym, że zrobimy wszystko, by tak właśnie było”. W podobnym tonie wypowiadał się po zwycięstwie w szalonym starciu z Wisłą w Krakowie. Na pytanie dziennikarza, czy piłkarze Górnika wiedzą już, że są w stanie wygrać z każdym, odpowiedział: „My to wiemy od pierwszej kolejki”. Jest niezwykle dojrzały jak na swój wiek, co również może okazać się znakomitą cechą w drodze na piłkarskie salony. Jest jednym z młodszych zawodników reprezentacji do lat 21, co nie przeszkadzało Czesławowi Michniewiczowi, by powierzyć mu opaskę kapitana w najważniejszym starciu eliminacji do Młodzieżowych Mistrzostw Europy przeciwko Danii.

*****

Zgadzacie się z naszymi wyborami? Chętnie poznamy Wasze zdanie w temacie młodych talentów. Już jutro część VII rankingu – największe zaskoczenie.

Sprawdźcie poprzednie klasyfikacje:

Część I – najlepsi bramkarze
Część II – najlepsi obrońcy
Część III – najlepsi pomocnicy
Część IV – najlepsi napastnicy
Część V – najlepsi trenerzy

Comments

comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*