Sztuka zarządzania przypadkiem? PIŁKARSKA ANALIZA – z czym to się je?

Sztuka zarządzania przypadkiem? PIŁKARSKA ANALIZA – z czym to się je?

„Wydarzenia na placu gry nie są dziełem przypadku, a świadomego działania. Rozumienie futbolu w taki sposób, daje przewagę nad myślącymi inaczej.”

Zapewne większość was obserwuje mecz piłkarski w czysto kibicowski sposób. Po pierwsze wyciągając z niego to, co dostrzegalne jest na pierwszy rzut oka, po drugie często kierując się sercem i emocjami. Wszak nierzadko na stadiony, czy przed telewizor ciągnie nas sympatia do którejś z ekip. Zachwycamy się efektownymi dryblingami, potężnymi uderzeniami z dużej odległości, czy bramkarskimi paradami i kiksami. Na te elementy zwracamy też uwagę w pomeczowych dyskusjach. Kto zwraca uwagę na podwajanie krycia, asekurację czy otwieranie gry? Jednak aby móc zrozumieć tę grę, właściwie ocenić wkład zawodnika w sukces lub porażkę, wyciągnąć trafne wnioski i posilić się obiektywną notę, musimy przeprogramować nasz sposób odbioru meczu.

Piłkarz w czasie meczu, jest w posiadaniu piłki przeciętnie od 40 sekund do 1 minuty. Oczywiście wszystko zależy od przyjętej strategii, pozycji i klasy zawodnika. Bywa, że czas z piłką przy nodze sięga dwóch minut, a prawdziwym ekstremum są 3 minuty. Widać zatem jak na dłoni, że kluczowe jest to, co robi piłkarz, kiedy nie posiada piłki. Telewizja każe nam wodzić wzrokiem za piłką, a my musimy nauczyć się obserwować sytuację na boisku.

Wiemy doskonale, że za wyniki odpowiadają nie tylko zawodnicy, ale pracuje na nie cały sztab ludzi. Są jednak w tym sztabie Ci, o których wciąż mówi się zdecydowanie za mało. Żeby docenić ich pracę, należy śledzić mecz z wielką uwagą, do tego trzeba cechować się wysokim poziomem kompetencji w zakresie rozumienia gry. Takimi, często zapomnianymi postaciami są Analitycy.

Ocena pracy fizjoterapeutów czy masażystów opiera się m.in. na zdolności zapobiegania kontuzjom i urazom. Liczba sprintów, czy intensywność z jaką biega dany zawodnik, będzie jednym z aspektów branych pod uwagę przy ocenie pracy trenera od przygotowania motorycznego. Jakie kryteria przyjąć w ocenie pracy analityka? Wykonuje on mrówczą pracę, a jej efektami często są niemal niedostrzegalne niuanse. Jakby tego było mało, zazwyczaj cały splendor spływa na pierwszego trenera.

Dzisiejszy futbol nie może obejść się bez sztabu analityków. Każdy poważny klub posiada takich ludzi, a im klub poważniejszy tym bardziej liczny jest to sztab. Dzisiaj dobry trener = dobry analityk.

Jakie są zadania analityków?

Pomyli się ten, kto uważa, że analiza dotyczy jedynie meczu, gry zespołu i jego przeciwnika, czy gry poszczególnych zawodników. Analiza obejmuje szeroki zakres obowiązków, choć oczywiście wszystkie zmierzają do tego, aby skuteczność i niezawodność działań podejmowanych na boisku była jak najwyższa i koniec końców, wszystko weryfikuje sytuacja meczowa.

Do obowiązków analityka należą zatem m.in.:

  • Oczywiście podstawowym zadaniem jest obserwacja meczów swojej drużyny i przeciwnika.
  • Każdy obserwowany mecz musi przynieść jak najwięcej merytorycznych wniosków. Tak dotyczących całego zespołu, jak i poszczególnych zawodników.
  • Wnioski powinny dotyczyć pozytywnych i negatywnych aspektów. Należy wskazać dobre działania, aby zmotywować zawodnika i poinformować, że zmierza w dobrym kierunku. Ale trzeba też wytknąć błędy, aby zasygnalizować gdzie tkwią rezerwy i co należy poprawić.
  • Wnioski nie powinny być uzależnione od wyniku, ale też nie mogą od niego uciekać. Każdy rezultat wymaga reakcji trenera/analityka. Np. porażka zmusza do szukania przyczyn niepowodzenia, a trener potrafiący je odnaleźć i przedstawić drużynie, zyskuje wiarygodność i szacunek.
  • Motywacja przedmeczowa. Często analitycy pomagają trenerowi w opracowywaniu odpraw przedmeczowych. Przygotowują tzw. filmy motywacyjne, czy wpływają na muzykę przy jakiej do meczu przygotowują się zawodnicy. Wymaga to świetnej znajomości zespołu i wiedzy, jakie bodźce przyniosą oczekiwany efekt.
  • Motywacja indywidualna. Każdy zawodnik wymaga innego podejścia. Jego obserwacja podczas meczu, treningu, czy poza boiskiem pomaga analitykowi znaleźć odpowiedni sposób motywowania zawodnika. Jeśli na przykład napastnik wpada w dołek, pomóc może film z bramkami zdobywanymi w poprzednim sezonie, czy w innym klubie.

Najważniejszą rolą analityka jest obserwacja przeciwnika. Oto podstawowe kwestie w analizie przeciwnika, którymi zajmują się analitycy:

  • Ustawienie na boisku, oraz system gry.
  • Gra ofensywna.
  • Gra defensywna.
  • Stałe fragmenty gry.
  • Charakterystyka formacji – mocne i słabe strony.
  • Bramki – zdobyte i stracone.

stadium-165406_1920

Koniec z teorią, przejdźmy do praktyki. Zawód analityka jest obecnie jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin „nauki o futbolu”. Jeszcze niedawno analiza była traktowana po macoszemu, dzisiaj analitycy wyposażeni są w coraz bardziej rozwinięte narzędzia.

Jakiś czas temu natknąłem się na wypowiedź Radosława Matusiaka, który dość lekceważąco wypowiadał się na temat analizy przeciwnika. Stwierdził mniej więcej, że nie podchodził do zagadnienia zbyt poważnie, nawet grając w Palermo. Być może dlatego dzisiaj snajperem PSG jest Cavani, który przyszedł do Włoch w tym samym czasie, a Matusiak jeśli gdzieś gra, to nie na boisku…

Opinia byłego reprezentanta i znawcy win, stoi w sprzeczności z wypowiedziami tych wielkich i nieco mniejszych postaci piłki nożnej. Za wzór pracy analityków może uchodzić Bayern Monachium z czasów Pepa Guardioli. Bawarczycy dysponowali potężnym zastępem analityków, a każdy zawodnik posiadał osobny folder, gdzie zamieszczane były wszystkie jego akcje, które następnie w każdej chwili mógł przejrzeć (Co ciekawe, podobne rozwiązania zastosowano m.in. w Śląsku Wrocław za czasów Oresta Lenczyka). Ponadto podczas meczów, Guardiola był w stałym kontakcie ze swoimi analitykami, którzy siedząc w górnej części trybun, mieli lepszy ogląd sytuacji na boisku i nagrywali mecz. W jego trakcie na bieżąco analizowali grę i przesyłali na ławkę fragmenty nagrań z sytuacjami, które ich zdaniem wymagały korygowania.

Guardiola jest fanatykiem analizy. Sam mówi, że przed każdym meczem analizuje przeciwnika przez 2 i pół dnia. Owocem takich analiz jest masa taktycznych nowinek, które trenerzy wprowadzają do gry swoich drużyn. Gra z „fałszywą 9” nie jest pomysłem Guardioli, a wymyślona została dziesiątki lat wcześniej. Natomiast jej katalońska odmiana to efekt wielogodzinnej analizy gry Realu Madryt. Pep, chcąc wprowadzić zamęt w grze defensywnej Królewskich, nakazał Messiemu poruszać się pomiędzy formacjami. Stoperzy Realu nie wiedzieli jak zareagować na ten ruch. Wyjść do przeciwnika, czy pozostać w swojej strefie. W efekcie Barcelona odniosła zwycięstwo, a „fałszywa 9” na stałe zaistniała w świadomości kibiców. Jej zastosowania można doszukiwać się właściwie w każdej poważnej lidze na świecie.

Giovanni Vio  – trener specjalizujący się w stałych fragmentach gry. To również symbol kreowania analitycznych rozwiązań i poszukiwania różnicy decydującej o wyniku na najwyższym poziomie. Mówi się o nim, że jest jak napastnik dający drużynie 15 bramek w każdym sezonie. Postać bezcenna.

Analizie poddawane są też inne dyscypliny sportu. Najlepsi trenerzy poszukują inspiracji w innych grach zespołowych. Często w piłce nożnej dostrzec możemy rozwiązania stosowane dotąd w koszykówce, czy w piłce ręcznej. Wspominany już Guardiola doskonalił grę defensywną obserwując mecze koszykówki, a jego najbliższym współpracownikiem jest były zawodnik piłki… wodnej.

Aby analiza miała sens, należy przekładać sytuację meczową na trening i na odwrót. W myśl zasady: „grasz tak, jak trenujesz”. Na podstawie pojedynczych akcji zaobserwowanych w trakcie meczu, można stworzyć masę treningowych ćwiczeń, a utalentowany analityk pomoże wybrać te, które zastosowane w meczu z danym przeciwnikiem, mogą przynieść korzyść. Także nagrywanie treningów jest bardzo pożądane gdyż jest kopalnią wiedzy o zespole. Po pierwsze potęguje mobilizację, bo zawodnicy są świadomi, że ich postawa na treningu zostanie poddana szczegółowej ocenie i analizie, po drugie daje trenerowi materiał porównawczy.

Rosnąca świadomość polskich trenerów sprawia, że analityka w naszej piłce ma się coraz lepiej. Polska reprezentacja posiada wykwalifikowany sztab analityków, którzy obserwują wszystkie mecze zawodników będących w kręgu zainteresowań selekcjonera. Do tego przed każdym meczem przygotowywana jest szczegółowa analiza rywala. Przed meczem z Rumunią nasi analitycy obejrzeli 12 poprzednich spotkań Rumunów, w tym kilka na żywo. Poszczególni zawodnicy byli obserwowani również w swoich klubach.

Bardzo ważne jest aby piłkarzy nie „przeładować” informacjami. Piłkarz, jak uczeń, nie jest w stanie utrzymać skupienia zbyt długo. Są różne szkoły analizy przeciwnika i przeprowadzania odpraw. Zazwyczaj są to krótkie, bardzo treściwe odprawy. Dużo zależy też od samych zawodników i ich świadomości. Orest Lenczyk uważał, że jeśli jesteś lewym obrońcą, powinieneś wiedzieć nawet to, z kim sypia każdy prawy skrzydłowy w lidze. Samodoskonalenie zawodników pod tym kątem, pozwala zaoszczędzić masę pracy. Z kolei Marcelo Bielsa przeprowadza długie odprawy, podczas których analizuje każdy szczegół.

Pamiętacie dwumecz Śląska Wrocław z FC Brugge? Wrocławianie niespodziewanie wyeliminowali faworyzowanego rywala. Kluczem do sukcesu był wysoki pressing. A skąd pomysł na grę wysokim pressingiem w meczu Belgami? Analitycy Śląska, w jednym obserwowanych spotkań zauważyli, że przyciśnięta Brugia ma problem z wyprowadzeniem piłki. Nagranie pokazano zawodnikom, a następnie przełożono je na ćwiczenia w treningu. Zawodnicy nabrali przekonania co do skuteczności tej strategii. W meczu zrealizowali dokładnie to, co sobie założyli i mogli cieszyć się z awansu do kolejnej rundy.

Wiele złej pracy, w kwestii rozumienia gry przez przeciętnego kibica, wykonują media. Spłycają obraz, zamazują fakty, lub przedstawiają je w opaczny sposób. Często nadinterpretowując, lub wyciągając niewłaściwe wnioski. Zdarza się, że komentatorzy usiłują nas przekonać, że piłkarz X zagrał olśniewająco, kiedy w rzeczywistości cały mecz grał na alibi, do tego miał 60% skutecznych działań. Równie nagminne jest krytykowanie piłkarza Y, kiedy z analizy wynika, że miał co prawda tylko 70% skutecznych zagrań, ale wszystkie do przodu i większość pod presją przeciwnika. ROZUMIENIE GRY!

stadium-1634035_1920

Na koniec anegdota dotycząca analizy rywala. Znana tym, którzy są po lekturze „Spalonego”:

„Poleciałem kiedyś przygotować raport na temat Parmy.
– Trenerze, Adriano to która noga? – spytał Arek Głowacki.
A ten pieprzony Adriano w meczu, na którym byłem, wszedł w samej końcówce i nie dotknął piłki.
– Adriano, tylko prawa! – walnąłem więc na czuja.
Niestety, pudło. Tylko lewa! A prawa – jak to się mówi – do tramwaju. Po spotkaniu Arek podszedł i uśmiechnął się ironicznie, chociaż ciągle ciepło:
– Dziękuje za wskazówki.

DW

Comments

comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*